Inspektor żuczek wstał dziś ze słońcem,
bo ma zadanie ciekawe.
Ponoć ktoś ukradł kropki biedronce.
Musi wyświetlić tę sprawę.
Wszelka nieprawość będzie wykryta.
Tkwi w nim głęboko nadzieja,
że jeśli sprytnie bractwo podpyta,
niechybnie ujmie złodzieja.
Zagadnie bąka, wypyta stonki.
Ciche podsłucha rozmowy.
Wkrótce zniknięcie kropek biedronki
wyjaśni w sposób fachowy.
I tak myszkował tędy, owędy,
aż osa rzekła mu dumnie:
„Zrzuciła kropki, bo nie są trendy.
Modne są paski, jak u mnie.”